Wystawa z okazji 100. rocznicy odkrycia Machu Picchu


11 października 2011 roku, o godzinie 12.00, w Warszawie, w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, odbędzie się uroczyste otwarcie wystawy poświęconej 100. rocznicy odkrycia Machu Picchu. Będzie to też okazka do zaprezentowania albumu autorstwa Romana Warszewskiego i Arkadiusza Paula „Machu Picchu. Sto lat po godzinie”, który – z okazji tej samej rocznicy – opublikowany został przez oficynę Fitoherb.


kliknij, aby powiększyć

Jauja – zapomniana stolica


Miejscowość, której nazwa brzmi jak przeciągły jęk bólu, była pierwszą kolonialną stolicą Peru. Niewielu dziś o tym pamięta, bo... było to bardzo dawno temu. Na dodatek – trwało nadzwyczaj krótko, jedynie nieco ponad pół roku. W XVI wieku, między kwietniem 1534 roku a początkiem stycznia 1535 roku. Po detronizacji ze stołecznej funkcji imperialnego, inkaskiego Cuzco, a przed założeniem Miasta Królów – Limy.


Chałcha – tak należy wymawiać tę nazwę. W czasach inkaskich istniejące w tym miejscu strategicznie ważne osiedle nazywano Hatun Xauxa – czyli Wielką Xauxą. Potem, gdy po upadku indiańskiej państwowości jurysdykcję nad tym miejscem roztoczyli konkwistadorzy, osiedle w dolinie nad rzeką Mantaro zaczęto nazywać Santa Fe de Hatun Xauxa. Dziś pozostała z tego po prostu Jaja, niespełna siedemnastotysięczna stolica andyjskiej prowincji o tej samej nazwie, której znaczenie coraz bardziej przesłania większe i prężniej rozwijające się sąsiednie Huancayo.
Dlaczego na początku konkwisty Hiszpanie zdecydowali się na przeniesienie stolicy podbijanych przez siebie ziem z monumentalnego Cuzco do niepozornej, na poły wiejskiej Jauchy? Odpowiedź jest prosta: z niepewności i strachu. W Cuzco, po podporządkowaniu sobie Indian w stolicy państwa Inków, czuli się stale zagrożeni. Musieli spać z arkebuzem i szpadą pod poduszką – wciąż obawiali się tubylczej insurekcji. Cicha i nieco bukoliczna Jauja wydawała im się miejscem bardziej przyjaznym i bardziej nadającym

O „Vilcabambie 1572”. Radio Plus. Poniedziałek, 19 września, godzina 10.17


Zapraszam na krótką rozmowę z red. Markiem Niziołkiem na temat mojej najnowszej książki „Vilcabamba 1572”, którą w cyklu „Do przeczytania od zaraz” będzie można wysłuchać w poniedziałek, 19 września, o godzinie 10.17, na antenie Radia Plus. Dla osoby, która po emisji jako pierwsza dodzwoni się do Radia Plus – omawiana książka w prezencie.

Miłej lektury!

Posłuchaj Radia Plus bezpośrednio z komputera - kliknij!

Zapraszam na audycję w Radiu Gdańsk. Niedziela 18 września, godzina 15.00



W najbliższą niedzielę, 18 września o godzinie 15.00, w Radiu Gdańsk, w programie „Salon Artystyczny”, w rozmowie z red. Iwoną Borawska i red. Andrzejem Żakiem będę mówił o swojej najnowszej książce „Vilcabamba 1572”, która niedawno ukazała się nakładem wyd. Bellona w serii Historyczne Bitwy. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam!

W programie weźmie także udział Tomasz Słomczyński z „Dziennika Bałtyckiego”, który odpowie na pytania dotyczące jego książki „Zapytaj jeża”.

Posłuchaj Radia Gdańsk on-line
Zasięg Radia Gdańsk

Vilcabamba – miasto pokonane przez czas


Vilcabamba – to ostatnia stolica państwa Inków, a w zasadzie tego skrawka, który najdłużej opierał się atakom hiszpańskich konkwistadorów. W dniach swej świetności tętniła życiem, potem – zniszczona wojną - opustoszała na długie lata. Jej kamienne budowle skryły się przed ludzkim okiem, ale – jak się okazuje - trwają do dziś. Jakby chciały przeczekać wrogów, których nie można było pokonać w walce. Dokładnie tak samo uczynili dawni mieszkańcy miasta.

Mało znane losy powstania, rozkwitu i upadku ostatniej inkaskiej stolicy opisuje w swojej najnowszej książce pt. „Vilcabamba 1572” pisarz, podróżnik i dziennikarz Roman Warszewski. Choć książkę opublikowano w serii „historyczne bitwy” wydawnictwa Bellona, to de facto opowiada ona nie o jednym starciu, ale o okresie kilku dziesięcioleci, gdy pod naporem hiszpańskiej konkwisty powoli, acz nieuchronnie upadło imperium Inków. Zdobycie i zniszczenie Vilcabamby w 1572 roku było tylko ostatnim aktem tych wydarzeń.

Wielkość i upadek
Kiedy pierwsi Europejczycy odkryli Nowy Świat czyli kontynent amerykański, państwo Inków, przez swych mieszkańców zwane Tawantinsuyu, osiągało właśnie szczyt swojego rozwoju i świetności. Na początku XVI wieku obejmowało prawie całe wybrzeże Pacyfiku wzdłuż Andów, a także tereny Peru i Boliwii w głębi kontynentu. Zamieszkiwało je w sumie ok. 12 milionów mieszkańców – w skład rozległego imperium wchodziły bowiem również liczne plemiona podbite wcześniej przez Inków. Do dziś trudno jest pojąć

Ciekawi elblążanie – Roman Warszewski



Jego reportaże cenił sobie sam Kapuściński. Wydawane przez niego książki doskonale się sprzedają. Jest redaktorem naczelnym gazety poświęconej zdrowiu „Żyj długo”. Mimo tych sukcesów dziwnym trafem udaje mu się idąc ulicą być niezauważonym. Może dlatego, że Roman Warszewski spędza swój wolny czas na dalekich podróżach? Elblążanin opowiedział nam m.in. o dwóch książkach, nad którymi obecnie pracuje.

Dziennikarz Roman Warszewski urodził się w 1959 roku. Rodzinne miasto opuścił po zdaniu matury, w roku 1977. Wyjechał wtedy do Gdańska, gdzie rozpoczął studia. Rok później otrzymał Nagrodę Wojewody Elbląskiego za pracę nad pismem rongo-rongo, czyli systemem pisma opartym na znakach lub piktogramach. To oryginalne zajęcie mogło zwiastować, że jego dorosłe życie będzie ciekawe, pełne różnych dalekich podróży.

Nic więc też dziwnego w tym, że elblążanin zna kilka języków obcych, w tym mowę… z narzecza keczua z sierry Ekwadoru, Peru i Boliwii. Jak czytamy na jego oficjalnej stronie internetowej, Amerykę Południową i Środkową zna jak własną kieszeń. W 2007 roku zorganizował wyprawę do wysokogórskiego, długowiecznego plemienia Indian Q'ero, żyjącego w peruwiańskich Andach. Rok później odwiedził ostatnią stolicę Inków w Peru. Dwa lata temu odbył natomiast wyprawę, w czasie której (wraz z Arkadiuszem Paulem i Jarosławem Molendą) jako pierwszy Polak odwiedził najwyżej położone ruiny inkaskie na przełęczy Puncuyoc. Odnalazł też ślady nieznanych

Zanim ukaże się w Polsce. Najnowsza książka Mario Vargasa Llosy


O czym marzył Roger Casement?


„El sueno del Celta” – „Marzenie Celta”. Tak brzmi tytuł najnowszej książki zeszłorocznego noblisty, Peruwiańczyka, Mario Vargasa Llosy. Książka opublikowana została w listopadzie zeszłego roku, wkrótce po tym, jak swój doroczny werdykt ogłosili szwedzcy akademicy. I w stu procentach potwierdziła, że się nie pomylili.

Powieść jest doprawdy znakomita. Bez wątpienia mieści się w głównym nurcie twórczości słynnego Peruwiańczyka. Nie w tym krotochwilnym, humorystycznym, podszytym kpiną, do którego zaliczyć można takie jego pozycje, jak „Ciotka Julia i skryba”, „Pantaleon i wizytantki”, „Pochwała macochy”, czy „Zeszyty do Rigoberta”, lecz w tym poważniejszym i na wskroś monumentalnym, czyniącym w Llosy jednego z najwybitniejszych narratorów współczesności, gdzie odnaleźć można i znakomitą „Rozmowę w Katedrze”, i „Miasto i psy”, i „Wojnę końca świata”, i „Święto kozła”.

Od kilku miesięcy – także „El sueno del Celta”: historię życia i śmierci sir Rogera Casementa – brytyjskiego dyplomaty, który najpierw walczył o prawa ludności tubylczej w Kongu i w Amazonii, a następnie, chcąc w czasie pierwszej wojny światowej zawrzeć przewrotny alians z Niemcami, stał się jednym z głównych architektów antybrytyjskiego powstania w Irlandii, które wybuchło na Wielkanoc 1916 roku.

Owo przymierze z Niemcami wymierzone w brytyjską koronę Casementa ostatecznie zaprowadziło na szubienicę. I uczyniło

najnowsze < > najstarsze
Roman Warszewski
Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym kilku bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Wielokrotnie przebywał w Ameryce Południowej i Środkowej. Spotykał się i przeprowadzał wywiady z noblistami, terrorystami, dyktatorami, prezydentami i szamanami. Obecnie pełni funkcję redaktora naczelnego miesięcznika „Żyj długo”.

Ostatni album

„Zielone Pompeje.Drogą Inków do Machu Picchu i Espiritu Pampa”

(Razem z Arkadiuszem Paulem)
Seria Siedem Nowych Cudów Świata, Fitoherb 2013

„Zielone Pompeje”, czyli zapasowe Królestwo Inków