Malują góry, żeby ratować andyjskie lodowce...
Eksperymentalny projekt jest w całości finansowany przez Bank Światowy i przynosi już pierwsze rezultaty. W sąsiedztwie pomalowanych zboczy lodowe czapy przestały się kurczyć, a do swych pierwotnych siedlisk zaczęła powracać zwierzyna – alpaki i dzikie szynszyle. Budzi to zadowolenie lokalnej ludności.
– W projekt jest zaangażowanych zaledwie dziesięć osób – mówi Carlos Altamirano, jeden z uczestników tej niecodziennej inicjatywy. – Od momentu jego zapoczątkowania pomalowaliśmy już 70 hektarów gór. Jeśli Bank Światowy nadal będzie nas wspierać, zamierzamy kontynuować te działania. Jest szansa, iż już wkrótce podobne akcje „malowania gór” rozpoczną się w Boliwii i Ekwadorze.
