Bitwa o Równinę Duchów
Maciej Kuczyński o „Vilcabambie 1572” Romana Warszewskiego w „Nowych Książkach”


„W otaczającej konkwistadorów gęstwinie Indianie byli poukrywani nie dalej niż na wyciągnięcie ręki, i to zarówno na stoku powyżej poruszającej się kolumny, jak i poniżej. Z góry i z dołu wojownicy dopadli Hiszpanów z niespotykaną zajadłością i odwagą. Nie zważali na to, iż posługują się tylko maczugami o kamiennych głowicach, strzałami i bambusowymi nożami (...) Rzucili się, przesłaniając wyloty luf arkebuzów, i ich impet był tak wielki, iż hiszpańskie siły szybko zostały rozerwane na trzy części”. Nie zdało się to na wiele, po kilkunastu dniach Królestwo Vilcabamby – ostatni inkaski bastion, powstały już w czasach konkwisty – przestało istnieć. Zamknął się jeden z najbardziej dramatycznych rozdziałów podboju. Był to, jak pisze Roman Warszewski „okres pełen skrytobójczych śmierci, rozpełzającej się na wszystkie strony korupcji, przekupstw, konfliktów i krzyżujących się zdrad oraz wiarołomnych deklaracji lojalności. To epoka nakładania się na siebie dwu całkiem odmiennych tradycji – europejskiej i inkaskiej – i stapiania w nową kolonialną jakość”.
Vilcabamba – w języku keczua Równina Duchów – to gorąca kraina w Andach, górzysta, pokryta dżunglą, poprzecinana rzekami, obfitująca w złoto, srebro, kokę, kakao... Była tym, co pozostało Inkom po militarnej klęsce pierwszej części konkwisty. Była też dobrze wybranym obszarem, trudno dostępnym, gdzie nie mogła atakować kawaleria. Można ją nazwać państwem „nowoinkaskim”, które zasymilowało wiele europejskich wpływów, choć Hiszpanie przez długi czas

Radiowe gawędy z książkami w tle


Od 6. do 10. lutego 2012 zapraszam wszystkich moich Czytelników do radioodbiorników: do II programu Polskiego Radia. W dniach tych, codziennie, w godzinach od 11.45 do 12.00, w ramach cyklu „Zapiski ze współczesności” opowiadać będę o moich wyprawach do Ameryki Łacińskiej i o książkach, które powstały, jako rezultat tych podróży.

Pierwsza gawęda pt. „Jak trafiłem do Ameryki Łacińskiej” w tle będzie miała książki: „Pokażcie mi brzuch terrorystki” i „Inicjacja”

Druga gawęda – „Na szlaku Ernesto Che Guevary” opowiadać będzie o kulisach powstania książek „Skrzydlaci ludzie z Nazca” i „Che Guevara w Boliwii 1966-67”. (Książka ta ma się ukazać w roku bieżącym w serii Historyczne Bitwy wydawnictwa Bellona.)

Trzecia gawęda – „Moi latynoscy nobliści – G. G. Marquez i MVLl” za osnowę będzie miała książki „Gdzie mieszka pułkownik Buendia” i tom „Skrzydła diabła, rogi anioła”.

W tle czwartej gawędy – „Płaskowyż Marcahusi, ojciec Edmund Szeliga i tajemnica Eldorado” obecne będą książki: „Marcahuasi – kuźnia bogów”, „Vilcacora leczy raka”, Bóg nam zesłał vilcacorę”, „Żyję dzięki vilcacorze”, „Ojciec nadziei” i „Tajna misja Eldorado”.

Piąta gawęda – „Tajemniczy lud Q’ero i Vilcabamba – ostatni bastion Inków” za osnowę będzie miała książki: „Q’ero. Długowiecznośc na zamówienie”, „Vilcabamba 1572” oraz reportaż „Wyprawa Vilcabamba-Vilcabamba. Śladami wojownika, którego nie imał się czas”. (Ta ostatnia pozycja

Pierwszy Polski album w całości Poświęcony stolicy Państwa inków - Cuzco


Na przełomie XV i XVI wieku Inkowie stworzyli imperium rozmiarami zbliżone do Cesarstwa Rzymskiego. Rozciągało się ono od południowych rubieży obecnej Kolumbii po współczesne środkowe Chile i północną Argentynę. Od zachodu jego naturalną granicę stanowił Ocean Spokojny, od wschodu – nieprzebyta amazońska puszcza.
Tak jak Rzymianie, Inkowie wytyczali wspaniałe drogi, wznosili monumentalne, zapierające dech w piersiach budowle, dysponowali wielką, dobrze zorganizowaną armią i potrafili znakomicie wykorzystać zdobycze cywilizacyjne podbijanych ludów. Bez wątpienia można powiedzieć, że byli Rzymianami Ameryki Południowej, a Cuzco – stolica Tawantinsuyu – było ich Rzymem.

Peter Frost, autor książki Exploring Cusco

Seria siedem nowych cudów świata

Pod podszewką świata


Czterech podróżników - cztery rozmowy o świecie, o filozofii podróżowania, o przygodach, chorobach, niebezpieczeństwach i kulturowych zaskoczeniach.

- Dlaczego Adama Karkosza szkolił izraelski Mosad?
- Czy Matylda Pniewska poznała kanibali?
- Co łączy Romana Warszewskiego z peruwiańskimi szamanami?
- Dlaczego Maks Skrzeczkowski przez osiem dni jeździł pociągami z miasta do miasta?

Tych podróżników wiele równi, ale jedno łączy. Nie jeżdżą bez celu. W rozmowach z nimi chciałam dociec, dlaczego zostawiają swoje domy, bliskich, poczucie bezpieczeństwa i ruszają na kolejną wyprawę w świat, który nie jest dzisiaj bezpieczny.
Co ich gna, co ich zmusza, co ich pcha, że wciąż muszą zaglądać "pod podszewkę świata"?


„Cuzco. Rzym Nowego Świata”. Już wkrótce!




W wydawnictwie Fitoherb właśnie kończymy prace nad nowym albumem, który już wkrótce ma się ukazać w zainicjowanej przeze mnie serii „Siedem Nowych Cudów Świata”. Pierwszym tomem w tej serii był album pt. „Machu Picchu. Sto lat po godzinie zero”. Teraz ukazać ma się „Cuzco. Rzym Nowego Świata” – album o dawnej stolicy inkaskiego imperium i jego najbliższej okolicy, Świętej Dolinie Inków - Dolinie Urubamby.

Tak jak w przypadku albumu o Machu Picchu, będzie to pierwszy polski album w całości poświęcony Cuzco, a jego autorami są Arkadiusz Paul i niżej podpisany. Aż dziw, że do tej pory to wspaniałe i niepowtarzalne miasto nie skłoniło nikogo spośród polskich fotografików do poświęcenia mu większej, kompletnej publikacji. Może dlatego, że fotografowanie Cuzco, z uwagi na bardzo głębokie cienie, ostre, oslepiające słońce oraz nadzwyczaj wąskie zaułki, wcale nie należy do prostych; a może dlatego, że – by w pełni docenić czar i koloryt tego miejsca - trzeba do niego wielokrotnie powracać i poświęcić temu wiele, bardzo wiele czasu...

Mam nadzieję, że efekt naszych prac nikogo nie rozczaruje. W porównaniu z pierwszym tomem serii, w tym nowym albumie będzie więcej dużych powiększeń; nie zabraknie też niespodzianek.

Pierwszą z nich jest zakończenie albumu, w którym opowiadam, w jaki sposób stolica dawnego Peru z serca gór, z tytułowego Cuzco, przemieszczała się w kierunku morza: najpierw do mało znanej miejscowości Jauja; następnie - do Limy.

Z kolei

Życzenia


Najpierw zabłysną światełka na choince i zasiądziemy przy wigilijnym stole, a potem strzelą korki od szampana i wkroczymy w Nowy Rok. Jak zawsze – z marzeniami, nadziejami i planami.

Wszystkim Czytelnikom moich książek, fanom podróżowania i mniej lub bardziej regularnie odwiedzającym tę stronę serdecznie życzę, by najpierw w czasie świąt, a następnie w Nowym Roku spełniły się wszystkie życzenia - co do joty. Niech będzie to czas szczęśliwy, upływający w zdrowiu i poczuciu sensu. Niech przyniesie on wiele radości, a poskąpi smutków, szczodrze darząc wszelką pomyślnością w życiu rodzinnym i zawodowym oraz łaskawością Fortuny.

Bądźcie otwarci na nowe wyzwania i nie traćcie optymizmu nawet w tych trudniejszych chwilach, których w życiu każdego z nas nie brakuje. Byle jednak mniej ich było niż radości.
Nauczmy się doceniać drobiazgi i cieszyć tym, co daje nam los. Bo na tym właśnie polega
szczęście!

Roman Warszewski

najnowsze < > najstarsze
Roman Warszewski
Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym kilku bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Wielokrotnie przebywał w Ameryce Południowej i Środkowej. Spotykał się i przeprowadzał wywiady z noblistami, terrorystami, dyktatorami, prezydentami i szamanami. Obecnie pełni funkcję redaktora naczelnego miesięcznika „Żyj długo”.

Ostatni album

„Zielone Pompeje.Drogą Inków do Machu Picchu i Espiritu Pampa”

(Razem z Arkadiuszem Paulem)
Seria Siedem Nowych Cudów Świata, Fitoherb 2013

„Zielone Pompeje”, czyli zapasowe Królestwo Inków